KFPS Education Week 07.2009

W lipcu 2009 roku odbyło się w Holandii szkolenie dotyczące koni fryzyjskich. Trwało 5 dni, organizatorem był Holenderski Związek Hodowców Koni Fryzyjskich KFPS. W szkoleniu wzięło udział 35 osób z całego świata, w tym 4 osoby z Polski. Główną tematykę kursu stanowiła ocena koni fryzyjskich, dowiedzieliśmy się także wielu innych rzeczy z zakresu hodowli, weterynarii i użytkowania.

  Szkolenie KFPS

Pierwszy dzień kursu poświęcony był zajęciom teoretycznym. Ids Hellinga, opowiedział nam o celu hodowlanym, współczynniku spokrewnienia, typach użytkowych oraz działaniach Związku na rzecz hodowli koni fryzyjskich. Kolejny wykład, na temat testów użytkowych,  poprowadził sędzia Herman Smit. Wyjaśnił jaki jest cel oraz metodyka przeprowadzania testów IBOP i ABFP. Na koniec uczestniczyliśmy w pokazie ujeżdżenia pod siodłem i w zaprzęgu oraz powożenia pokazowego z komentarzem wykładowcy.

Szkolenie KFPSSzkolenie KFPSSzkolenie KFPS

W drugim dniu kursu zajęcia odbywały się w plenerze. Podzielono nas na 2 grupy, ja i mój towarzysz Pan Zbigniew mieliśmy zajęcia w stajni Henswoude. Jest to duża stajnia licząca ponad 130 koni fryzyjskich. Znajduje się tam także jeden z uznanych ogierów fryzyjskich Wobke 403, który zrobił na wszystkich duże wrażenie radośnie galopując po padoku po zajęciach. Tego dnia wykłady poświęcone były charakterystyce budowy konia fryzyjskiego oraz ocenie „na żywo” kilku koni fryzyjskich. Pod czujnym okiem naszego wykładowcy Sybrena Minkemy ocenialiśmy 5 klaczy w taki sam sposób jak sędziowie na przeglądzie hodowlanym, następnie ustawialiśmy je w kolejności zależnej od jakości oraz nadawaliśmy premie. Dowiedzieliśmy się też jak wygląda praca sędziego i droga do tego jak nim zostać. Było to bardzo ciekawe zajęcia oraz ciekawe dyskusje z sędziom Minkema.
Po południu organizatorzy kursu przygotowali niespodziankę. Osoby chętne mogły wziąć udział w mini konkursie zaprzęgowym w stajni De Oorsprong. Przygotowano dla nas kilkanaście jedno- i dwu- konnych zaprzęgów oraz tor z 12 bramkami. Niektórzy pokonywali tor z widoczną wprawą, inni brawurowo wzbudzając bezdech u obserwatorów ciasno pokonując zakręty w galopie, inni jechali z dużym opanowaniem stawiając na dokładność a nie tylko szybkość. Dobre imię naszych rodaków w tym konkursie zapewnił Pan Zbigniew zajmując 9 miejsce po pokonaniu toru z wielkim spokojem i dokładnością. Po konkursie kilku profesjonalistów w towarzystwie naszych kursantów dało pokaz na krótkim odcinku maratonu. Wieczór poświęcony był ogłoszeniu wyników i rozmowom „przy piwie”.

Szkolenie KFPSSzkolenie KFPSSzkolenie KFPS

Kolejny, trzeci już dzień, ponownie spędziliśmy w stajni. Tym razem gościł nas ekskluzywny obiekt Stoerij Het Swarte Paert w Hemrik. Znów podzieleni na grupy pilnie słuchaliśmy wykładu weterynarza i kowala. Dowiedzieliśmy się o głównych problemach związanych z kulawiznami, poznaliśmy sposoby diagnozowania. Skłanialiśmy też doktora do pogadanki na temat innych schorzeń, częstych u koni fryzyjskich. Następnie wraz z kowalem przeszliśmy wszystkie etapy rozczyszczania i kucia, dowiedzieliśmy się też na temat prawidłowego doboru podków do sportu i na keuring. Po lunchu w swoje ręce wzięła nas Sędzina wprowadzając w tajniki oceny źrebiąt. Zostaliśmy podzieleni na małe, 5-cio osobowe grupki, w których ocenialiśmy źrebięta. Ja i Pan Zbigniew mieliśmy za towarzyszy angielkę Elaine oraz 2 Włochów Paolo i Gabrielle, dzięki którym dyskusja była ciekawa i ożywiona. W czasie oceny i weryfikacji okazało się, że wcale nie tak prosto ocenić źrebię, szczególnie kiedy do głosu dochodzą osobiste preferencje. Niemniej było to świetne doświadczenie.
Po zajęciach podziwialiśmy dwa ogiery stacjonujące w Hemrik: Jaspera 366 i Andersa 451. Ten pierwszy wprowadził wielu z nas w zachwyt swoim doskonałym ruchem, unosząc się nad ziemią niczym motyl, z gracją i elegancją. Anders zaprezentował się nam pod znanym jeźdźcem Peterem Spahn, który pokazał nam jak wygląda ich codzienny trening.

Szkolenie KFPS Szkolenie KFPSSzkolenie KFPS

Przedostatni dzień szkolenia uważam za jeden z najciekawszych. Mieliśmy okazję uczestniczyć w przeglądzie hodowlanym w miejscowości Garijp. Podzieleni na małe grupki, tak jak dnia poprzedniego, ocenialiśmy konie wychodzące na ring. Każda grupka miała przydzielonego sędziego, który pomagał nam w ocenie i odpowiadał na nasze pytania. Ocenialiśmy konie równolegle z jury znajdującym się na ringu i mogliśmy od razu zrewidować nasze poczynania. Ocena odbywała się na kilku ringach równocześnie, konie podzielone były ze względu na wiek i płeć. My najpierw ocenialiśmy źrebięta-klaczki a następnie klacze 3 letnie. W przerwach mieliśmy czas na obserwację wielu koni, całego „procesu” i tego co dzieje się na takim przeglądzie. Źrebięta oceniane i premiowane były natychmiastowo, natomiast klacze były premiowane później (poza tymi, które otrzymały wpis bez premii). Po ocenie wszystkich grup znikał podział placu i wychodziły na duży ring klacze, które następnie były ustawiane w kolejności zależnej od jakości, nadawano im premie i brały udział w rundzie honorowej.
Po przeglądzie również nie brakowało atrakcji odbywały się bowiem zawody ujeżdżeniowe dla koni fryzyjskich. Na kilku ringach, na różnych poziomach zaawansowania podziwialiśmy kolejne konie. W zawodach brały też udział licencjonowane ogiery z okolicznych stajni, między innymi Felle i Eibert. Dało się zauważyć, że poziom trudności „fryzich zawodów” jest nieco niższy niż dla „normalnych koni” lub inaczej mówiąc w poszczególnych klasach wymagania są niższe niż na zawodach międzynarodowych. Mimo tego miło było popatrzeć na czarne perły, zwłaszcza startujące w klasie ZZ (najwyższa dla koni fryzyjskich).

Szkolenie KFPSSzkolenie KFPSSzkolenie KFPS

W ostatni dzień czuć było już powiew zakończenia, pogoda się trochę popsuła dając nam jednak odpocząć po upalnym dniu na przeglądzie. Po raz kolejny podzieleni byliśmy na grupy, tym razem mogliśmy wybrać tematykę ostatnich zajęć. Cała polska ekipa wybrała przygotowanie konia fryzyjskiego do przeglądu, zapewne ze względu na odbywający się w tym roku w Polsce keuring. Zajęcia odbywały się w stajni De Friese Wouden pod przewodnictwem trenera „z dziada pradziada”. Były to bardzo interesujące i miłe zajęcia dzięki temu, że nasz nauczyciel postanowił bez wahania podzielić się z nami wieloma swoimi metodami. Na przykładzie dorosłej klaczy pokazał nam jak zadbać o wygląd i kondycję konia przed przeglądem. Aby uwidocznić różnicę w wyglądzie ogolił połowę konia. Zobaczyliśmy metodę pracy na lonży z wypięciem oraz stary i nieco kontrowersyjny sposób treningu z użyciem specjalnego patentu wpływającego na pracę kończyn konia. Mogliśmy także „przywitać się” z ogierami stacjonującymi w De Friese Wouden- staruszkiem Leffertem czy też Ielke, Arjenem. Następnie przyszła pora na sprawdzenie naszej wiedzy z całego tygodnia. W centrum kongresowym w Drachten przystąpiliśmy do egzaminu teoretycznego, który okazał się być trudniejszy niż większość podejrzewała. Największym chyba problemem dla wielu osób były trudności językowe, jako że egzamin był opisowy. Jednak lepiej czy gorzej w tym roku wszyscy zdali i otrzymali swoje certyfikaty!
Po południu czekało nas jeszcze miłe zakończenie w postaci rejsu po kanale w Leeuwarden oraz pożegnalnego obiadu na naleśnikowym statku. Cały ten tydzień był fantastycznym doświadczeniem i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się powtórzy!!

Szkolenie KFPSSzkolenie KFPSSzkolenie KFPS

  Link do Galerii zdjęć            

Tekst i zdjęcia: Izabela Grzonka