Parę słów o przygotowaniu konia fryzyjskiego do testu IBOP

Startuję w dyscyplinie ujeżdżenia od 12 lat, natomiast od ponad roku mam możliwość pracować z trzema klaczami fryzyjskimi w różnym wieku i na różnym poziomie zaawansowania. Za namową właścicielki koni postanowiłam podzielić się doświadczeniami z treningu sportowego tych koni.
 
Justyna & Reitske
 
To co urzeka w pracy z końmi fryzyjskimi, to ich niewątpliwa inteligencja i chęć do współpracy. Chociaż początkowo wszystkie trzy klacze nie były rewelacyjne w pracy pod siodłem i stwarzały pewne problemy z równowagą, czy z zaufaniem, to jednak dość szybko udało się nam ustalić źródło owych problemów i na stałe je wyeliminować. Tutaj muszę gorąco podziękować Adamowi Olendrowi, za profesjonalną opiekę dentystyczną, ponieważ to właśnie problemy ze zgryzem były powodem wielu nieporozumień w początkowej fazie treningu. Natomiast gdy już Pan Adam uporał się z ząbkami - problemy minęły jak ręką odjął.

Fryz w treningu jest niesamowicie pojętny - i tu uwaga, równie szybko uczy się rzeczy prawidłowych jaki i niepożądanych.

Oczywiście utrwalenie niektórych ćwiczeń wymaga więcej czasu ze względu na ogólny rozwój fizyczny i pracę nad muskulaturą konia, ale kwestia elementów ujeżdżeniowych w stępie, które nie wymagają od konia siły -  to pestka. Za każdym razem dziwił mnie fakt, że na jednej jeździe tłumaczyło się koniowi pomoce i serdecznie chwaliło za chociaż parę kroków w odpowiednim kierunku, a na kolejnej jeździe ćwiczenia były wykonywane bez problemu. Ku przestrodze pragnę zaznaczyć, że większość rzeczy za które są chwalone, fryzy traktują jak świetną zabawę i przysłowiową „sztuczkę” do repertuaru, dlatego też ciężko jest poprawić element, gdy zostanie on koniowi przekazany nieprawidłowo, bo przecież koń będzie robił wszystko, żeby swojego jeźdźca zadowolić i zasłużyć na pochwałę...
 
Pomimo fantastycznej psychiki, która pozwala na szybkie postępy w nauce i komfortową prezentację na zawodach,  rasa ta charakteryzuje się paroma problemami w treningu, na które należy zwracać uwagę od samego początku. I tak, jak problemy ze stępem czy galopem są charakterystyczne dla koni wszystkich ras które są długie w kłodzie, to słaba kondycja fizyczna i szybkie męczenie się konia było pewnym zaskoczeniem.


Na przykładzie tegorocznej zwyciężczyni IBOP mogę powiedzieć, że odpowiednia praca nad chodami podstawowymi działa cuda. Otóż Reitske przyjechała do nas wyglądając jak pączek w maśle, niestety pod krągłymi kształtami nie kryło się zbyt wiele mięśni. Kawał karku, wielki okrągły zad - cóż z tego, trener orzekł: mało mięśni - zalecany trening na poprawę muskulatury! Na dodatek kiepska równowaga w galopie i słaby stęp, a co do kłusa to się zobaczy jak wzmocni zad... I tak rozpoczęła się żmudna i powolna praca, a ponieważ trening przebiegał według klasycznej skali wyszkolenia i jednocześnie uwzględniał wytrzymałość konia podczas wysiłku, dlatego też na początku treningi techniczne były krótkie i mało intensywne. I tutaj jeszcze jedno spostrzeżenie odnośnie uwarunkowań rasy - fryzy fatalnie znoszą upały, tak więc większość treningów w dni w które temperatura znacznie przekraczała 30 stopni w cieniu spędziłyśmy na spacerach w stępie, doskonaląc przyjęcie kontaktu. Całe szczęście Stadnina Koni Moszna, gdzie obecnie trenujemy, dysponuje zabytkową krytą ujeżdżalnią, która nie dość że zapewniała cień, to jeszcze w przeciwieństwie do nowoczesnych hal jeździeckich, nagrzewających się latem, bo wykonanych zazwyczaj z blachy, temperatura w środku była zawsze przyjemna i niższa niż na zewnątrz!

Wracając do treningu i pracy nad chodami podstawowymi, najistotniejsze w pracy jest konsekwentne trzymanie się skali wyszkolenia konia: TAKT i RÓWNOWAGA - ROZLUŹNIENIE - PRZYJĘCIE WĘDZIDŁA i KONTAKT - IMPULS - WYPROSTOWANIE - ZEBRANIE - PRZEPUSZCZALNOŚĆ. Szczególnie z fryzami, ale i z innymi końmi które mają w sposób charakterystyczny wysoko osadzoną szyję - należy uważać na chowanie się konia za wędzidło i na ustawienie „w jedynkę”. Od samego początku trzeba takiego konia uczyć ćwiczenia “żucie z ręki” w stępie, kłusie i w galopie - podając mu na kontakcie wędzidło tak, żeby za tym wędzidłem podążał. Praca w szerszych ramach z nisko ustawioną szyją i nosem lekko wypuszczonym do przodu, przy jednoczesnej kontroli aktywności zadu, działa jak swoisty streching dla mięśni grzbietu i pozwala na wzmocnienie mięśni brzucha. Dlatego też jako formę uzupełniającą dla treningu w siodle polecam umiejętne lonżowanie na chambonie.

Nie bez przyczyny na pierwszej pozycji w skali wyszkolenia znajduje się równowaga, takt i rozluźnienie. Regularności chodów, jak i niestety nieregularności, można konia nauczyć. Dlatego bardzo ważne w pracy z młodym koniem (lub z koniem który ma istotne braki w treningu) jest świadome kontrolowanie regularności chodów oraz, co się z tym nierozerwalnie łączy - rozluźnienia. Koń powinien poruszać się swobodnie do przodu, a jeździec powinien go zachęcać i utrzymywać w odpowiednim tempie i aktywności zadu. Początkowo ustawienie głowy i szyi nie jest aż tak istotne jak to, żeby koń poradził sobie z równowagą swoich czterech nóg pod ciężarem jeźdźca. Trening zaczyna się od  poruszania po „niezobowiązujących” prostych i dużych kołach. Gdy koń jest już w stanie bez zaburzeń równowagi poruszać się swobodnie w chodach podstawowych, zaczynamy wymagać od niego poszerzania wykroku, zgięć na łukach i płynnych zmian kierunku - tu powoli zbliżamy się też do punktu „kontakt”. Koń pracowany w sposób prawidłowy powinien już powoli przyjmować wędzidło stabilizując się na kontakcie - i to tak naprawdę są wszystkie punkty skali treningowej niezbędne do pozytywnego zaliczenia testu IBOP, dodatkowo w wysokiej ocenie pomaga osiągnięcie impulsu i wyprostowania, dzięki czemu nie będziemy mieć problemów z dodaniami w kłusie i galopie oraz prostą jazdą po ścianie czy po linii środkowej. Należy jednak pamiętać, że praca nad poszczególnymi punktami na skali wyszkolenia zazębia się, w związku z czym niektóre ćwiczenia wprowadzamy niejako intuicyjnie w zależności od indywidualnych postępów naszego konia.

Trochę odmiennym tematem jest kwestia kondycji konia w konkurencji ujeżdżenia. Większość pewnie się zdziwi, myśląc „no jak to, koń jest po to, żeby na nim jeździć!” Jednak moje doświadczenia z fryzami szczególnie uczą człowieka pokory i myślenia o dobrostanie zwierzęcia, bo jak tu wymagać więcej na treningu od kochanej karej „kluchy”, która już po 15 minutach jazdy dyszy jak parowóz? Z pomocą przychodzi dobrze rozplanowany trening wytrzymałościowy, który zamiast wywołać u naszego konia „stan przedzawałowy” pozwoli przygotować jego serce oraz mięśnie pod względem wydolnościowo-siłowym. Szczególnie na początek polecam rozłożenie treningu tak, żeby zapewnić koniowi jak najwięcej stępa, odpoczynku i przerw pomiędzy mocniejszą pracą. Niestety nie ma jednoznacznego przepisu, który sprawdza się w treningu wytrzymałościowym dla wszystkich koni i dobrze jest taki trening ułożyć indywidualnie pod konkretnego konia, pod okiem doświadczonego trenera. Dlatego też nie będę podawać przykładów ćwiczeń kondycyjnych oraz interwałów, żeby ograniczyć możliwość „eksperymentowania” co ambitniejszych, a jeszcze mało doświadczonych jeźdźców. Wystarczy iż powiem, że z Reitske i Ypkje nadal powoli i spokojnie pracujemy nad ich przygotowaniem siłowym i wytrzymałościowym do dalszych technicznych treningów sportowych. 

Jeszcze wiele pracy przed nami, żeby opanować wszystkie stopnie skali wyszkolenia, ale pracujemy sumiennie i cierpliwie czekamy na wyniki. Naszym kolejnym celem sportowym jest przygotowanie obu klaczy do tytułu SPORT - czyli przygotowanie ich do zawodów ujeżdżeniowych w klasie N.

Życzę wszystkim jeźdźcom i właścicielom fryzów owocnej pracy i samych sukcesów!

Justyna Ruda

 

A oto wizualizacja jak zmienia się koń z wiekiem i pod wpływem treningu na przykładzie klaczy Reitske Stb Ster (Tsjibbe x Remmelt) urodzonej w 2005 roku. Zdjęcia jako dwu-, trzy-, cztero- i pięciolatki. Dla wprawnego obserwatora różnice widoczne:-)

Reitske 02.2007Reitske 05.2007Reitske 09.2008

Reitske 05.2009Reitske 10.2009Reitske 03.2010

Reitske 08.2010

 

©  Copyright by Frizo.eu