XI Przegląd Hodowlany koni Fryzyjskich Rojów 2016


Przegląd odbył się w dniu 15 października 2016 roku. Gospodarzem przeglądu była Stajnia Imperial w Rojowie.


W przeglądzie udział wzięła dość imponująca ilość koni -  sędziowie ocenili ich aż 47. 28 hodowców oraz wielu obserwatorów zaszczyciło Rojów swoją obecnością w ten całkiem ładny, choć chłodny dzień.


Krótko podsumowując w liczbach przegląd zakończył się z 3 pierwszymi, 11 drugimi i 14 trzecim premiami, 9 koni otrzymało wpis do Ksiąg Stadnych bez premii a 4 niestety nie otrzymały pozytywnej oceny (były to konie albo o słabej kondycji,  z wadą kończyn lub co miało częściej miejsce, wykazujące nieregularność w ruchu). Z opinii i punktacji udzielonych przez sędziów wiemy, że było co najmniej kilka koni, które po odpowiednim przygotowaniu mają w przyszłych latach duże szanse na lepszy wynik na przeglądzie.

Zanim przejdziemy do dalszych szczegółów oceny koni należy wspomnieć,  iż organizacja przeglądu, oraz co najważniejsze zaangażowanie hodowców i właścicieli koni zasługują na ogromną pochwałę. Zarząd ZHKFwP serdecznie dziękuję wszystkim za zgłoszenia i płatności w terminie, dobrą komunikację, punktualność oraz orientację w sytuacji na miejscu. Sędziowie oraz handlerzy byli pod wrażeniem organizacji - płynności z jaką przebiegała ocena koni, praktycznie każdy wiedział kiedy ma wejść na ring. Była to także zasługa tych, którzy koordynowali działania: Karoliny oraz osób z Zarządu.


Gospodarze przeglądu, Państwo Rudnik, jak co roku stanęli na wysokości zadania, obiekt był bardzo dobrze przygotowany a sędziowie mieli wszystko czego im było trzeba.

Przegląd także odwiedziła ekipa z telewizji Silesia (TVS) oraz z radia Eska przeprowadzając wywiady i bacznie przyglądając się rozwojowi wydarzeń. Nie zabrakło też Pani Fotograf Marty Nowakowskiej.


Wracając do meritum czyli samego przeglądu hodowlanego. Komisja pracę rozpoczęła już dzień przed przeglądem od pobierania próbek włosów od źrebiąt (standardowa procedura) oraz mierzenia klaczy, czego akurat nie udało się ukończyć ze względu na ciemności jakie już zapadły i ryzyko błędu w ocenie ze względu na panujące warunki i niepokój koni.


Sobotę 15 października rozpoczęliśmy inaczej niż zazwyczaj po uwzględnieniu całkiem słusznej sugestii jednego z hodowców o rozpoczęciu przeglądu od ogierów z licencją na krycie (lub starających się o nią). Dzięki temu sędziowie mogli wcześniej zobaczyć ogier, którego ocena na potomstwie odbywała się na tym przeglądzie. Poza tym ogiery, które uzyskają pozytywną opinię regulaminowo muszą być pokazane jeszcze raz tego samego dnia, co byłoby możliwe w przypadku takiego rozplanowania dnia.

 

Sędziowie przyglądali się ogierów Daen C. Vb Ster, który w tym roku w Polsce przechodzi ocenę na potomstwie (oczywiście pozytywnie odebrali tego ogiera i nie mieli uwag). Pod swoje czuje oko wzięli też ogiera Maurits Vb Ster (Dries x), który im się bardzo spodobał.  Jednak jego dalsze losy zależą od wyniku badań nasienia.

Następnie przyszła kolej na 2.5 letniego ogierka Unique F., który nie podlegał ocenie ale oglądowi (roczne i dwuletnie ogierki nie podlegają ocenie). Koń ten także zyskał dobre komentarze sędziów.


Rozpoczęła się ocena największej grupy koni tego dnia- ogierków. 12 źrebiąt po kolei stanęło do oceny. Dwa ogierki podobały się sędziom najbardziej i otrzymały I premię: Barbados (Maurus 441 x Onne 376)  wł. E.Kinder-Dobrzanska oraz Alwin (Daen C.  x Tsjerk 328) wł. E.Skobel. 6 ogierów ukończyło ocenę z II premią przy czym szczególną uwagę sędziowie zwrócili na ogierka Atos, który miał potencjał na I premię jednak jego kondycja na to nie pozwoliła. Z III premią z ringu zeszły 3 konie oraz 1 nie został oceniony ze względu na nieregularność w ruchu. Czempionem tej grupy został ogierek Barbados.


Następnie przyszła kolej na klaczki, było ich znacznie mniej bo tylko 5. Tutaj pierwsza premia i automatycznie tytuł czempionki grupy przypadł klaczce Adel (Daen C. x Abe 346) wł.M. Zadka. Padły też 1 druga i 3 trzecie premie.


Ogółem wśród źrebiąt najlepszy okazał się ogierek Barbados.


Wśród klaczy rocznych i dwuletnich zaprezentowano tylko dwa konie: odpowiednio klacz Zoya (II premia i pozytywne komentarze sędziow) oraz klacz Tajga F., która choć w ładnym typie rasowym nie mogła zostać oceniona ze względu na nieregularność w ruchu.

W związku z czym tytuł czempiona młodych koni przypadł automatycznie ogierkowi Barbados, który otrzymał tego dnia trzecią z kolei szafę.


Następnie na ring weszły klacze 4 letnie i starsze, podzielone na 2 podgrupy. Sędziowie najpierw oceniali ogólne wrażenie grupy stępujacych klaczy, następnie każda z nich była oceniana indywidualnie. Ocena dorosłych koni jest ostrzejsza, ponieważ znacznie więcej cech branych jest pod uwagę. Dlatego też często rezultaty oceny koni dorosłych nie są tak spektakularne jak młodzieży. Wśród 10 klaczy w różnym wieku 8 otrzymało wpis do Księgi Stadnej (Stb): jedna z II premią i tytułem Ster, 3 z III premią i 4 bez premii. Na tytuł Ster zasłużyła sobie dość drobna ale urocza klaczka Oedske van stal de Lagevoort (Uldrik 457 x Onne 376) wł. M. Rudnik. Jedna z klaczy oparła się o tytuł Ster (Minke R.) ale zabrakło jej odpowiedniego dla wieku wytrenowania. Klacz Dalia (Meint S. R. x Tsjerk 328) ku dużemu zdziwieniu publiczności została “odesłana” do domu ze względu na problem w ruchu w dniu przeglądu (jednak nie jest to dla niej prawdopodobnie wyrok dożywotni). Ponieważ jest to grupa klaczy 4 letnich i starszych, sędziowie oczekują odpowiedniego poziomu wytrenowania, muskulatury ii prezencji. Także nie każda starsza klacz jest w stanie się dobrze zaprezentować. Jednakże dla jakości hodowli jest niezwykle istotne aby klacze Vb, nawet te starsze były pokazane na przeglądzie. Ma to niebagatelny (pozytywny) wpływ na ich potomstwo.


Grupa klaczy 3 letnich liczyła 6 koni. 5 klaczy otrzymało III premię, 1 tylko wpis do Księgi Stadnej. Niestety mimo, iż kilka klaczy było bardzo blisko, nie udało się uzyskać tytułu Ster. Klacze Pasadena i Stella S.  z pewnością mogą spróbować swojego szczęścia w przyszłości.


Do podwyższenia statusu startowała klacz Korrie R., niestety ze względu na zbytnie pobudzenie i niemożność poprawnej prezentacji w ruchu, nie udało się jej uzyskać wyższej premii.


Ostatnie dwie oceniane grupy stanowili “panowie”.


Wśród wałachów wyróżnił się Oldrik v/h Galgendaal (Uldrik 457 x Leffert 306) wł. M. Bebłot. Ten ładny i wysoki koń dosłownie zachwycił sędziów swoim kłusem, mało który koń fryzyjski otrzymuje notę 9 za ruch w kłusie, jednak jemu się to udało. Jego rywal w grupie, Kawasaki R. nie miał szans w starciu, tym samym z tytułem Ster z ringu wyszedł tylko Oldrik.


W ostatniej grupie uwagę sędziów wzbudził przede wszystkim ogier Niels (Beart 411 x Anton 343) wł. A. Czekaj, który dzięki proporcjonalnej budowie, dobremu ruchowi oraz dobremu przygotowaniu zasłużył sobie jako jedyny wśród kolegów na tytuł Ster. Natomiast wysoki ogier Nyiragongo M. S. z dużym prawdopodobieństwem może jeszcze w przyszłości zawalczyć o tytuł Ster, na dzień oceny brakowało mu bowiem odpowiedniego wytrenowania i muskulatury oraz lekkości w ruchu, tak trudnej do uzyskania u dużych koni (ale nie niemożliwej, jest to kwestia pracy oraz uzyskania siły proporcjonalnej do wielkości konia).


Sędziowie przyglądali się także tego dnia 2 rocznym ogierkom,  Wezyrowi oraz Wolkanowi, nie mieli dużych zastrzeżeń i zapraszają je ponownie do oceny w wieku dorosłym.


Dzień zakończył się generalnym czempionatem, do którego przystąpiły ogierek Barbados, wałach Oldrik I klacz Oedske. Po wymianie zdań obecnych na środku ringu i chwili emocjonującego napięcia wśród publiczności, tytuł Czempiona XI przeglądu koni fryzyjskich przypadł klaczy Oedske van Stal Lagevoort (Uldrik x Onne) wł. M. Rudnik, hod. van Driel.


Podsumowując samą ocenę koni tego dnia. Oczywiście chętnie widzielibyśmy więcej I i II premii, ale cieszy nas tak duże grono osób zainteresowanych pokazaniem koni na przeglądzie oraz jak by nie było większa ilość dobrych rodowodów. Niestety dalej kuleje przygotowanie koni do przeglądu oraz kondycja niektórych koni. Zarząd ZHKFwP z całą pewnością planuje w przyszłym roku organizację szkolenia i ma nadzieję na kolejne pozytywne zmiany. Komisja sędziowska, która oceniała konie na tym przeglądzie to osoby bardzo elastyczne i miłe ale trzeba pamiętać, iż muszą oceniać konie wg określonych dla KFPS standardów, a te z roku na rok są coraz bardziej wygórowane. Także na przeglądach w Holandii tytuły Ster rozdawane są nieco mniej hojnie. Hodowcy bowiem muszą zacząć patrzeć w odpowiedni sposób na swoją pracę hodowlaną i dbać o rozwój rasy. Sędzia Pieter, który na naszym przeglądzie był przewodniczącym jury, ocenia w Holandii ogiery przystępując do ostrej selekcji i biorące udział w czempionacie styczniowym. Jego ocena nakierowana jest więc na wyższe standardy.


Kilka słów jeszcze na temat szeroko dyskutowanej na tym przeglądzie kwestii, albo nawet rzec można problemu jakości kończyn oraz nieregularności w ruchu. Być może jest to pierwszy raz kiedy w Polsce trafił się sędzia tak mocno skoncentrowany na tych cechach. Jednak nie bezpodstawne jest takie spojrzenie, bowiem jak dobrze wiemy kończyny są podstawą funkcjonowania konia. Ich suchość oraz poprawne ustawienie są gwarancją lepszego ruchu ale także i zdrowia. Są to jednak często problemy koni w starszym typie fryza. Nieregularność w ruchu to nie jest tylko i wyłącznie kulawizna. Jest to termin złożony i kryć tu mogą się zarówno problemy w obrębie kończyn (urazy), problemy w obrębie grzbietu i lędźwi, które przenoszą się na ruch jak również nawet sam charakter konia - jego pobudliwość wpływające na niepoprawny rytm ruchu - uniemożliwia to wówczas poprawną ocenę. Niestety sędziowie nie mogą ocenić takiego konia. Nie oznacza to jednak (poza nielicznymi przypadkami), że koń taki nigdy nic na przeglądzie nie osiągnie. Pomóc mogą profesjonalna obsługa kowalska i weterynaryjna,  praca z koniem oraz zapewnienie koniowi doskonałych warunków w czasie transportu oraz odpoczynku przed przeglądem. Czasem jednak przytrafia się coś na co nie mamy wpływu i może to być nawet taka błahostka jak “kłótnia” dwóch koni sąsiadujących ze sobą w noc przed przeglądem. Choć jest to przykre dla każdego, kto wyjeżdża z przeglądu bez wymarzonej premii, nie przekreśla go to przecież jako hodowcy. Cytując sędziego Petera “każdy tak na prawdę przyjeżdża i wyjeżdża z przeglądu z takim samym koniem”.


Na sam koniec kilka jeszcze słów na temat hodowli oraz ogierów kryjących. Sędziowie zapytani wieczorem po zakończonym przeglądzie - co możemy zrobić lepiej, dali nam jasne wskazówki. Przede wszystkim zadbać o dobre pogłowie klaczy w Polsce, hodowla nie powinna bazować na klaczach o statusie niższym niż Stb III premia, drugą ważną cechą jest linia żeńska klaczy. Mając słabe klacze i kryjąc je nawet dobrymi ogierami Stb możemy nie osiągnąć zadowalających efektów. Drugi w Polsce częsty problem to używanie ogierów bez licencji (lub z tzw.polską licencją)i. Jak widać nie tylko na tym przeglądzie ale i w latach poprzednich, konie po takich ogierach znacząco odstają jakością od innych. Trzecią kwestią jest już wspomniane przygotowanie koni. Nawet dobry koń w kiepskiej kondycji, bez odpowiedniej muskulatury i nie nauczony tego co musi umieć przed przeglądem, nie uzyska maksimum które mu się należy. Nie wspominając już o podstawach- wyczyszczonym koniu z dobrze zrobionymi kopytami. Nie zapominajmy, że sędziowie są przyzwyczajeni do pewnych standardów.


Podziękowania dla tegorocznych sponsorów: Sklepu Skoczek, Nasze Pasze, Stajni Dar-Mar i innym.

 

Tekst: Izabela Urbaniak