Czempionat Ogierów Fryzyjskich 2017 r.

 3 lata minęły od mojej ostatniej wizyty na tej wspaniałej imprezie. Co się zmieniło? Szczerze- niewiele. Jak zawsze dopisała wspaniała atmosfera, poza oglądaniem najwspanialszych, wyselekcjonowanych fryzów, jest to największy plus pobytu w ten jedyny weekend w roku w Leeuwarden.

 

Pisząc już po raz trzeci relacje z tego wydarzenia odnajduję pewną trudność w zaciekawieniu czytelnika. Zwłaszcza, że musiałam napisać tak na prawdę dwie relacje, drugą pt. Hengstenkeuring od zaplecza odnajdziecie na stronie ZHKFwP.

Tutaj więc tym razem będzie krótko;) Ponieważ od wielu lat powtarzają się pewne schematy w ocenie koni, wyborze najlepszych, nie będę Was tym znów zanudzać;) Jasper 366 nadal wzbudza ogromne emocje, dzięki czemu dostał przydomek “The King” (Król) a jego syn Beart 411 żadnego roku nie chce zejść z piedestału i wchodzi do ścisłej czołówki, też sobie zasłużył na odpowiedni tytuł “The Royal Highness” (Wasza Wysokość). Choć tym razem sędziowie z bólem serca oddali tytuły Czempionów nieco młodszym ogierom (niespodzianka - Mewes 438 i odrzucony w ubiegłym roku Alwin 469). Osobiście trudno mi było zrozumieć wybór ogiera Mewes na Czempiona… ale widać jest jakiś powód dla którego sędziowie raz za razem odbierają tytuł Czempiona Alwinowi (od sędziego, który w ubiegłym roku oceniał na Czempionacie, dowiedziałam się, że ma to coś wspólnego jakością kończyn u Alwina). Moim osobistym faworytem, oprócz Alwina, była moja nowa miłość Wimer 461, który też wszedł do grupy czempionatowej, jednak niestety tym razem zabrakło mu tego “czegoś”...może kiedyś się uda. Jest to jednak niewątpliwie interesujący ogier, o ciekawym rodowodzie wolnym od wszechobecnej krwi Jaspera (a mimo to prezentuje jakość na wysokim poziomie). Jeśli chodzi o ogiery młodsze to miłą niespodzianką był dla mnie ogier Fonger 478, choć niepozorny i nieprzyciągający uwagi ani zniewalającą urodą ani wzrostem, to jednak jego niemal perfekcyjny eksterier oraz swoboda i regularność ruchu mnie urzekły (sędziów także bo wszedł do grupy czempionatowej).

A co mogę powiedzieć o ogierach uznanych przez ostatnie lata (większość z nich widziałam na żywo dopiero na Czempionacie)? Cóż… szczerze, poza małymi wyjątkami, nie porwały mnie za serce. Poza trzema. Ogiery uznane na podstawie testu skróconego: Walt 487, piękny,dobrze ruszający się ogier o mało popularnym rodowodzie. Elias 494, do którego mam osobisty sentyment i poznałam go kilka lat temu, taki fryz z pocztówki, również wolny od popularnej krwi, koń o ogromnym talencie ujeżdżeniowym zwłaszcza pod kątem galopu, piafu i pasażu. Nie jest to ogier bez “braków” oczywiście, nie jest też koniem łatwym do jazdy (ale Peter Spahn radzi sobie z nim wyśmienicie i to właśnie dzięki niemu Elias vel Djorn zaszedł tu gdzie jest i po 2 nieudanych próbach w Leeuwarden jednak dostał licencję). Trzecim koniem, który złapał mnie, ale także publiczność i sędziów za serce, jest Jurre 495 od niedawna zwany zaprzęgowym Totillasem :) Fantastyczny, ciekawy koń, będę na pewno śledzić jego losy. To on zgarnął tytuł konia roku oraz tytuł Generalnego Czempiona.

Po piętach deptał ogierowi Nane 492 na Czempionacie lubiany Hessel 480,ale znów młodość zwyciężyła.

Kilka słów chciałam napisać jeszcze o ogierze Meinte 490, który jest pełnym bratem kryjącego w Polsce Daena C. Ich bratem jest też Willemke C., który w przeszłości również został zaproszony na selekcję w Leeuwarden. Kiedy Meint wyszedł na ring wręcz od razu zauważyłam jego podobieństwo do Willemke, a nie Daena, tak z wyglądu jak i z ruchu. Oczywiście Meint łączy najlepsze cechy obu jego braci- dobry step, świetny klus i poprawną budowę. Ale to jednak jemu z tej trójki się poszczęściło. Dla mnie to znak, że Daen C. jest nadzieją w Polskiej hodowli, dla tych którzy uparcie nie decydują się na krycie ogierami Stb.

Poza oceną fryzyjskich ogierów znów odbył się spektakl z fryzami w tle czyli “Friesian Proms”- trzy lata temu podobało mi się bardziej, tym razem brakowało zarówno różnorodności jak i samych fryzów. Wzruszył mnie natomiast pokaz Hiszpana i jego koni, nota bene prezes hiszpańskiego związku za wkład w rozwój i promocję rasy otrzymał właśnie od KFPS odznaczenie “srebrną szpilkę” silver pin.

Ostatnia wzmianka, która nasunęła mi się na myśl dotyczy selekcji młodych ogierów. Wielkie szczęście spotkało Danię (która obchodzi w tym roku trzynastolecie istnienia związku hodowców koni fryzyjskich) - dwa “ich” ogiery zakwalifikowały się do zakładu treningowego: Versace Birkemose (Norbert x Jasper) i Tarok Ellemose (Andries x Jasper) - oba bardzo fajne ogierki, będę trzymać kciuki zwłaszcza za tego drugiego. Poza tym ogierki podlegające selekcji w tym roku były dość wyrównane jakościowo, nie było ani fajerwerków and ewidentnie słabszych osobników.

W tym roku patron mojej strony Anton 343 obchodzi 25 urodziny, razem z ogierem Abe zostały wyróżnione w czasie tego wielkiego wydarzenia. Tym miłym akcentem kończę moja relację, która miała być krótka a jednak okazało się, że mam jeszcze coś do powiedzenia.

Zapraszam do oglądania galerii .

 

PS. W tegorocznym wyjeździe na Czempionat wzięło w sumie udział aż 13 osób z Polski (przynajmniej o tylu wiem;) w tym delegacja trzyosobowe z zarządu ZHKFwP.

 

Ogromne podziękowania dla naszego strażnika najlepszych miejsc na trybunach Tomka i jego rodziny!

 

Tekst: Izabela Urbaniak