Specyfika rozrodu koni fryzyjskich - weterynaria

Konie fryzyjskie w ostatnich latach zyskały w Polsce na popularności. Wiele osób zainteresowało się także hodowlą tych koni. Jednak ze względu na pewne specyficzne cechy tej rasy, hodowla fryzów potrafi czasem nastręczać trudności, w szczególności mniej doświadczonym hodowcom. Z tego względu chciałabym w tym artykule przybliżyć najważniejsze aspekty związane z rozrodem koni fryzyjskich od strony weterynaryjnej. Mam nadzieję, że staną się one pomocną wskazówką w pełnej sukcesów hodowli.
 

źrebna klacz fryzyjska

Hodowla koni fryzyjskich rządzi się swoimi zasadami, które opisane są w odpowiednim dziale na stronie Frizo. Najważniejszą informacją dla hodowców jest to, iż księga stadna koni fryzyjskich jest księgą zamkniętą (co oznacza, że nie dopuszcza się do rozrodu koni spoza niej). Aby źrebię fryzyjskie uzyskało wpis do Księgi Głównej, poza tym że matka musi się z niej wywodzić (lub z Księgi D), także i ojciec musi być w niej zarejestrowany i posiadać aktualne pozwolenie na krycie. Dla hodowców ceniących sobie jakość koni, użycie ogierów Stb jest priorytetem. Ponieważ w Polsce takie ogiery nie stacjonują, istnieje konieczność sprowadzania nasienia ogierów z Holandii (bądź innego kraju posiadającego takie ogiery - Niemcy, USA). Najlepiej jest sprowadzać nasienie schłodzone. Z tego względu artykuł ten ukierunkowany jest procedurę inseminacyjną klaczy.

Fizjologia rozrodu koni rasy fryzyjskiej nieco różni się od powszechnie znanych zasad rządzących rozrodem koni naszych rodzimych ras tj. na przykład koni małopolskich czy śląskich.

Obiegowa teoria głosi, iż u fryzów wszystko przebiega wolniej. Praktycznie sprowadza się to głównie do faktu, iż ruja zazwyczaj trwa dłużej a owulacja następuje później.

Ponieważ każda klacz ma inną fizjologię, podanie długości rui i momentu wystąpienia owulacji mija się z celem. Planując zaźrebienie klaczy, najlepiej podjąć się regularnej obserwacji, w celu ustalenia indywidualnego czasu trwania rui, momentu owulacji oraz wielkości pęcherzyka przedowulacyjnego. Najprostszą metodą obserwacji jest wykorzystanie ogiera (lub sprawdzonego wałacha) próbnika, dzięki któremu możemy łatwiej rozpoznać ruję u klaczy. Ustalenie dokładnego momentu owulacji i wielkości pęcherzyka to zadanie dla lekarza weterynarii. Warto zapisywać wyniki obserwacji wraz z datami, pamiętając iż parametry te zależne są też od innych czynników jak choćby miesiąca lub sytuacji stresowych. Dzięki takiej obserwacji możemy też wykryć nieprawidłowości, które mogą okazać się przyczyną niemożności zajścia w ciążę.

Kiedy poznamy już fizjologię naszej klaczy, warto zapoznać się z specyfiką rasy, co znacznie zwiększy szansę sukcesu. Jak już napisałam klacze fryzyjskie wykazują dłuższe ruje, także zachowanie układu rodnego oraz jajeczek jest nieco inne.

Komórka jajowa przed owulacją osiąga u fryzów większe rozmiary: 50 -60 mm możemy traktować jako normę. Rzadko dochodzi do owulacji pęcherzyka mniejszego niż 45 milimetrowy a prawie nigdy w przypadku 40 mm. Jednak najważniejszym wyznacznikiem ustalenia momentu owulacji jest zachowanie się ścian macicy. Napięcie i obrzęk ścian macicy u fryzek jest większe i trwa dłużej, a do owulacji dochodzi zwykle dopiero wówczas, gdy macica jest prawie „sucha”, czyli po ustąpieniu obrzęku ścian macicy.

 
Wyróżniamy trzy fazy napięcia macicy „mokrą”, „okrągłą”, i „suchą” (odpowiada to stanowi napięcia macicy i gromadzącemu się w ścianach płynowi). Zaleca się przeprowadzać inseminację nie wcześniej niż 1-2 dni po wejściu klaczy w drugą fazę, kiedy zdecydowanie wyczuwamy już malejący obrzęk a macica jest prawie „sucha”. W większości przypadków nawet jeśli pęcherzyk osiągnął 60 mm ale macica jest wciąż „mokra”, inseminacja nie zaowocuje ciążą. Pokazuje to jak istotne jest kompleksowe rozpoznanie i że nie można kierować się jedynie wielkością pęcherzyka. W końcu, także kształt i twardość samej komórki jajowej mogą być wskazówką, jednak tutaj parametry są dość zbliżone do obserwowanych u koni innych ras. Wraz ze zbliżającą się owulacją pęcherzyk staje się bardziej miękki i nieregularny w kształcie (pomijając patologie) a tuż przed inseminacją często można zaobserwować zgrubienie ścian pęcherzyka owulacyjnego oraz wzrost echogeniczności płynu pęcherzykowego.

Zapamiętajmy - jeśli myślimy, że jest już za późno na inseminację klaczy fryzyjskiej, poczekajmy jeszcze jeden dzień i dopiero wówczas przeprowadźmy inseminację:-)


inseminacjainseminacjainseminacja

Dla ułatwienia określenia czasu owulacji często stosuje się u klaczy terapię hormonalną. Należy mieć na uwadze, iż klacze fryzyjskie mają tendencje do słabszej reakcji na hormony. Stosując hormon na wywołanie owulacji (hCG) sugeruje się podać go nie wcześniej niż przy pęcherzyku wielkości 40-45 mm i wysokim napięciu ścian macicy. Wówczas można się spodziewać u większości klaczy owulacji po 36-48 godzinach (czasem nawet do 72). Zbyt wczesne podanie hormonu będzie nieskuteczne i może wpłynąć na zaburzenia w formowaniu pęcherzyka w danym cyklu.

Kolejnym tematem, który należy poruszyć, jest kwestia nasienia. Jak już na początku zaznaczyłam, istotne w dążeniu do rozwoju w hodowli jest używanie ogierów Stb (posiadających wpis do Księgi Głównej ogierów) oraz aktualnej licencji na krycie. Oczywiście przy odpowiednim doborze ogiera, także ogiery Vb Ster z permisją na krycie lub ogiery KFPS-D mogą być użyte do rozrodu (źrebięta uzyskują wówczas wpis do przynależnych mu ksiąg). Tak czy inaczej w dzisiejszych czasach metoda sztucznej inseminacji jest o wiele powszechniejsza i rutynowo stosowana, ze względu na swoje liczne zalety.


Decydując się na inseminację mamy do wyboru nasienie świeże (jeśli ogier dostępny jest na miejscu), schłodzone przydatne do użycia do 48h po pobraniu oraz mrożone. Ze względu na niską jeszcze skuteczność inseminacji nasieniem mrożonym, a także często słabą jego jakość u ogierów fryzyjskich, najlepszą opcją jest wybór nasienia schłodzonego. Transport takiego nasienia nie stanowi dużego problemu, firmy przewozowe są zwykle w stanie dostarczyć takie nasienie w ciągu 24h. Możemy je także odebrać osobiście w stacji ogierów. Należy pamiętać o uprzednim skontaktowaniu się z daną stacją ogierów i dopełnieniu formalności. Wówczas pozostaje nam tylko wykonanie telefonu (najlepiej popołudniu dnia poprzedzającego wysyłkę nasienia lub do 9-10 rano w dniu wysyłki) i zamówienie wysyłki nasienia, które kurier dowiezie nam pod wskazany adres lub odbierzemy w siedzibie firmy transportowej. Należy pamiętać też, że nie wszystkie firmy oferują swe usługi  7 dni w tygodniu (nawet jeśli, to transport w weekend jest sporo droższy), czyli nie planować inseminacji na sobotę, niedzielę lub poniedziałek. Aby móc sterować czasem wystąpienia owulacji stosuje się terapię hormonalną.

Ze względu na ograniczony czas życia plemników w transporcie, niezwykle istotne jest jak najdokładniejsze ustalenie momentu wystąpienia owulacji i zamówienie nasienia na 24h przed spodziewaną owulacją. Należy pamiętać, że komórka jajowa może być zapłodniona do 6h (max. 10h) po owulacji a schłodzone nasienie w drogach rodnych klaczy może przeżyć do 48h lub krócej. Im lepiej zsynchronizowany czas podania nasienia z wystąpieniem owulacji, tym większa szansa na zapłodnienie.

 
Aby zapewnić sobie nasienie najlepszej jakości należy zamawiać go ze stacji posiadających certyfikat. Najlepiej przebadane nasienie pochodzi ze stacji z certyfikatem EU, także stacje SWS są dobrym rozwiązaniem (nasienie w stacjach EU posiada dodatkowe certyfikaty i jest badane na EVA i EIA ). Nasienie ze stacji nieposiadającej certyfikatu może nie być odpowiedniej jakości (ilość ruchliwych plemników, zanieczyszczenie) oraz może być nosicielem chorób. Ponadto ważną informacją dla każdego hodowcy jest jakość nasienia konkretnego ogiera. Tego możemy się dowiedzieć bądź z corocznie wydawanych biuletynów lub od innych hodowców.


Wracając do samego nasienia. Większość stacji ogierów wysyła nasienie przygotowane w fiolkach o odpowiedniej dawce i w styropianowym pudełku z wkładem chłodzącym. Po otrzymaniu przesyłki nie należy wyciągać fiolki z opakowania do czasu samego zabiegu, gdyż może narazić to plemniki na stres termiczny (zwłaszcza jeśli temperatura otoczenia jest wysoka). Tuż przed inseminacją zaleca się sprawdzenie nasienia metodą wzrokową (oczekiwany kolor to biały lub kremowy, brak ciał obcych, jednolita konsystencja) oraz delikatne mieszanie zawartości próbówki poprzez wolne, rotacyjne obracanie w palcach przez dłuższą chwilę, dzięki czemu zawartość ulegnie też powolnemu ogrzaniu. Jedna próbówka jest zupełnie wystarczającą dawką inseminacyjną i nie należy zużywać natychmiast drugiej, w żaden sposób nie zwiększa to skuteczności inseminacji a wręcz przeciwnie, może dać niepożądane efekty. Układ rodny klaczy reaguje bowiem na każde „ciało obce” wprowadzone do dróg rodnych reakcją immunologiczną, im większa ilość płynu i więcej zanieczyszczeń, tym ta reakcja może być mocniejsza i wywrzeć negatywny wpływ na proces zapłodnienia. Jeśli badanie USG wykazało, iż w momencie inseminacji nie doszło jeszcze do owulacji, konieczna jest reinseminacja. Dlatego właśnie otrzymujemy 2 próbówki z nasieniem. Reinseminacja w przypadku inseminacji nasieniem schłodzonym powinna być przeprowadzona po 24h od pierwszej inseminacji, gdyż później nasienie i tak nie będzie już zdatne do użycia. Nie zaleca się wcześniejszej reinseminacji ze względu na wspomnianą reakcję immunologiczną dróg rodnych, można bowiem pogorszyć sytuację. Wielu hodowców twierdzi, iż nasienie ogierów fryzyjskich zachowuje lepszą jakość przechowywane w próbówce aniżeli w drogach rodnych klaczy. Do czasu reinseminacji nasienie powinno być przechowywane w temperaturze 7°C, nie narażone na zmiany temperatury i jeśli to możliwe delikatnie obracane co jakiś czas aby zapobiec opadaniu nasienia (w tym celu można nabyć też specjalną maszynkę obracającą próbówki).

 

Jako działanie poinseminacyjne wielu lekarzy weterynarii coraz częściej stosuje iniekcję oksytocyny (ok. 4h po inseminacji dając czas plemnikom na spokojną wędrówkę), lub cały cykl iniekcji w odpowiednich odstępach czasowych. Ma to na celu zwiększenie skuteczności inseminacji, zwłaszcza w przypadku klaczy mających problemy z oczyszczaniem dróg rodnych bądź przy słabszej jakości nasienia. Częstym powodem braku zapłodnienia jest gromadzenie się płynu w drogach rodnych, który powoduje obumarcie zarodka we wczesnym stadium. Płyn taki może pojawić się w wyniku infekcji, niezachowania zasad higieny w czasie inseminacji bądź u klaczy o upośledzonych zdolnościach samooczyszczania dróg rodnych. W celu oczyszczenia dróg rodnych z niepożądanego płynu stosuje się właśnie iniekcje oksytocyny, które mogą być połączone z płukaniem narządów rodnych płynem fizjologicznym bez lub z dodatkiem antybiotyku (tego typu działanie stosuje się oczywiście pewien czas przed inseminacją). Nawet niewielka ilość płynu w drogach rodnych działa zabójczo na formujący się zarodek, który zamiera do kilku dni po inseminacji.

płukanie dróg rodnych

Tuż po inseminacji zaleca się także sprawdzenie jakości kropli pozostałego nasienia pod mikroskopem (należy to zrobić odpowiednio, tak aby nie zaburzyć wyniku - patrz nie zabić plemników). Ma to na celu sprawdzenie żywotności plemników bądź wykrycie niewłaściwych substancji (np. cząstek naskórka, plamek krwi itp.). Wszelakie nieprawidłowości należy zgłosić właścicielowi ogiera/stacji ogierów aby w przyszłości zagwarantować sobie i innym otrzymanie jak najlepszej jakości nasienia.

Niepowodzenie zabiegu inseminacji nie koniecznie musi być spowodowane jego złym przeprowadzeniem. Istnieje bardzo wiele przyczyn niemożności zapłodnienia u klaczy i zanim oskarżymy weterynarza czy właściciela ogiera, należy dokładnie przebadać klacz. To jest jednak temat na osobny artykuł.

Jeśli zabieg inseminacji przebiegł pomyślnie i klacz zaszła w ciążę, pozostaje oczekiwać na wspaniały moment narodzin źrebaka. I tutaj na koniec mała wskazówka dla hodowców koni fryzyjskich. U klaczy tej rasy ciąża często trwa nieco krócej, około 320 dni można uznać za normę. Dlatego bądźmy przygotowani odpowiednio wcześnie na przyjście źrebięcia na świat!

 

©  Copyright by Izabela Grzonka